headerphoto
Na fali PDF Drukuj Email
Wpisany przez Administrator   
Niedziela, 21 Czerwiec 2009 20:03
Spis treści
Na fali
Strona 2
Strona 3
Strona 4
Strona 5
Wszystkie strony

Wielkie powodzenie, jakiego doznała powieść Quo vadis w Europie i Ameryce Północnej, jest objawem bardzo znamiennym, na którym w dymie rodzinnych kadzideł spoczywa dotąd pytajnik. Nasza krytyka, a raczej bezwzględny panegiryzm (gdyż Sienkiewicz wyjęty został spod praw wszelkiej krytyki), przypisuje ten tryumf jego zdumiewającym świat uzdolnieniom i niedoścignionej doskonałości jego dzieł. Ale ten dogmat naszej opinii dziennikarskiej nie tłomaczy bynajmniej owego powodzenia, bo naprzód jej sąd, stawiający Sienkiewicza ponad Homerem, Dantem, Shakespeare'em, Balzakiem, na szczycie piramidy wszystkich geniuszów ziemi, nie zyskał potwierdzenia za granicą, a po wtóre nie rozwiązuje zagadki, czemu szerokim rozgłosem zabrzmiało tylko Quo vadis? Skromne uznanie dla Trylogii, Połanieckich i innych utworów znakomitego pisarza można usprawiedliwić ich treścią miejscową, ale przecie Bez dogmatu zawiera wątek ogólnie ludzki i zrozumiały, a pod względem artystycznym co najmniej dorównywa słynnej powieści rzymskiej. Więc skąd jej wyjątkowa sława? Ile razy staniemy wobec takich zjawisk, zawsze klucza do nich szukać trzeba w warunkach ich powstania. Otóż nie ulega wątpliwości, że Quo vadis znalazło się na falach potężnego prądu, który dziś najszerszym łożyskiem płynie przez pola cywilizacji i który unoszonym przez się dziełom nadaje szczególne znaczenie. Jakiż to prąd?

Zdaje mi się, że duchowy nastrój obecnego czasu jest nie tylko bardzo dziwny, ale nawet bezprzykładny. Mianowicie pomimo najostrzejszych różnic i najskrajniejszych przeciwieństw pomiędzy żywiołami społecznymi mają one w swych dążeniach pewien ruch wspólny. Chwila bieżąca nazywa się w języku pospolitym reakcją. Konserwatyzm wszędzie rozrósł się, utył, nabrał siły i objawia nadzwyczajną żarłoczność. Pragnie on być maszynistą na wszystkich pociągach cywilizacji albo wszystkim dać kontrparę, albo zwekslować je na takie szyny, które prowadzą do jego remiz i magazynów. Jaskrawy obraz tyoh usiłowań i zamachów przedstawiają Niemcy. Tam pod ich naporem konstytucja tak trzeszczy i pęka, że jej stróże i obrońcy ustawicznie biją w bęben alarmowy. Dotychczas niewiele to pomaga, a reakcja ciągle wyłamuje drzwi parlamentu i wjeżdża doń na tryumfalnym wozie z projektami do praw nadających życiu bieg wsteczny. To samo podnoszenie się meduzich głów i potrząsanie wężowymi warkoczami, chociaż tu i owdzie z mniejszą śmiałością, spotykamy w Anglii, Francji, Włoszech, Austrii. Wszędzie bogi liberalizmu zostały usunięte z głównych ołtarzów lub całkiem wyrzucone ze świątyń i odbierają cześć w skromnych kapliczkach, w domach prywatnych albo nawet w piwnicach. Nikogo nie powinny łudzić pewne wolno-myślne frazesy, które czasem wypadają z ust francuskich mężów stanu. Jest to zadawniona czkawka, której Francja po napadzie rewolucji ulega — z małymi przerwami — od stu lat i którą ona uważa raczej za chorobliwą przypadłość niż za objaw zdrowia. Również pomimo humanitarnej podagry, która czasem zmusza do żałosnych wykrzy-ków, Anglia wojną z Burami dowiodła, że dzikie bestie, zamykane w klatkach przez Canningów i Gladstone'ów, wydostały się na swobodę i ryczą tryumfująco tym głosem, który pieścił kiedyś uszy Johna Bulla za Elżbiety i Jakuba.

 
SEO by Artio
Projekty domów parterowych domy na sprzedaż
kalkulator kredytu hipotecznego usługi remontowo budowlane